Jak osiągać swoje cele?

Pytanie, które nurtuje każdą z nas. Jak osiągać swoje cele? Oczywiście jednej prostej odpowiedzi nie ma. Ale może warto podpatrywać, jakie schematy mają wypracowane Ci, którzy osiągają swoje cele w spektakularny sposób.

Ostatnio bardzo mocno zainteresowałam się realizacją celów, ale w aspekcie stanu umysłu. Okazuje się bowiem, że właśnie to jest kluczem do osiągnięcia zamierzonych rezultatów.

Umysł to przestrzeń mistyczna. Nie do końca zbadana. Jedno co wiadomo na pewno to, że ma wielką moc. To w jaki sposób go zaprogramujemy, będzie skutkowało w rezultaty jakie osiągniesz.

 

Małe ćwiczenie.

(ale UWAGA może nie być przyjemne)

Pomyśl sobie o jednym zdarzeniu w Twoim życiu, które nie było dla Ciebie przyjemnym doświadczeniem. Pomyśl o nim przez chwilę. Poczuj je ponownie i zobacz co się będzie dalej działo…

Już wiesz? Zaczynasz bezwiednie wchodzić z myślami z jednej negatywnej myśli w następną. Koło zaczyna się toczyć. Każda jedna myśl, powoduje, że napływa kolejna jeszcze bardziej niesprzyjająca. Tak właśnie działa nasz umysł. Jak to odwrócić? W bardzo prosty sposób – myśl pozytywnie. Nawet wówczas, gdy przyjdzie do Ciebie myśl negatywna, zamieniaj ją w pozytyw.

Oczywiście to nie jest łatwe. Ale można się tego nauczyć i wyćwiczyć w tym swój umysł. Próbuj, próbuj i jeszcze raz próbuj, a wyćwiczysz umysł w przywoływaniu pozytywnych myśli.

 

A pozytywne myśli, to lepsze samopoczucie.

Co z kolei powoduje, że chce się nam żyć i działań. Czyli zaczynami realizować to co sobie założyłyśmy. No i w końcu dochodzimy do kwestii realizowania naszych celów.Pozytywne myśli trzeba pielęgnować i celebrować.

Pamiętać również, że umysł nie odróżnia fikcji od rzeczywistość (dziękuję Gosiu, że kiedyś mi o tym powiedziałaś). To o czym pomyślisz uznaje ze prawdę. Dlatego tak istotna jest wizualizacji.

Nie trzeba jej poświęcać dużo czasu. Wystarczy 2-3 razy dziennie po 2 minuty wizualizować swoje cele i marzenia, aby nasz umysł uznaj je za prawdę. Zobaczysz niesamowite rzeczy będą się dziać.

Pomocny będzie w tym „słoik marzeń”. Wypisujesz cele i marzenia i wkładasz do specjalnego słoiczka. Następnie wyciągasz po jednej karteczce i wizualizujesz swoje marzenie przez 2  minuty. Czyli wyobrażasz sobie, jak marzenie się spełnia, jak wówczas wyglądasz, co czujesz, jakie zapachy unoszą się dookoła. Kto jest razem z Tobą i jak świat się zmienił.

Wypróbuj koniecznie, jeżeli jeszcze nie miałaś okazji. To cudowna przygoda, gdy umysł zaczyna otrzymywać od Ciebie informację, które uznaje za prawdziwe, a które są realizacją Twoich celów. Stają się powoli rzeczywistością o której marzyłaś.

Jeżeli nie znasz jeszcze SEKRETU to nadrób zaległości.

Medytacja jako skuteczne narzędzie poznania samej siebie.

Poznanie samej siebie to podstawa budowania autentycznej, silnej marki. Ale czy wiesz jak to zrobić? Jakich narzędzi użyć? Jest ich naprawdę wiele. Ja proponuję zacząć od tej najważniejszej jaką jest medytacja.

Dlaczego uważam, że medytacja da Ci możliwość poznania samej siebie? Bo sama spróbowałam i dowiedziałam się niesamowitych rzeczy o sobie dzięki wyciszaniu myśli.

Robiąc milion rzeczy, nasz mózg bombardowany jest niezliczoną ilością informacji. Ciągle coś robimy i gdzieś biegniemy. Nasz mózg pracuje na najwyższych obrotach. Nie dajemy sobie chwili na wytchnienie, na zagłębienie się w swoje wnętrze. Na całkowite oczyszczenie głowy z myśli.

A wystarczy usiąść i zacząć oddychać. Oczywiście to wcale nie jest takie proste. Medytacja to trudna sztuka i czasami będzie wymagać od Ciebie wielu prób, zanim uda się okiełznać własne myśli.

Istnieje wiele metod medytowania. zaprezentuję trzy, a Ty wybierzesz tą, która będzie Ci najbardziej odpowiadać.

Metoda I

Ćwiczenie z oddychania i wyciszania wg. Huberta K. Rampersad

Siadasz wygodnie. Upewniasz się, że nic Ci nie będzie przeszkadzać. Ręce układasz na kolanach, dłonie kierujesz ku górze i zamykasz oczy. Oddychasz głęboko przez nos, zachowując następujący rytm: zrób głęboki wdech, licząc do czterech, wstrzymaj oddech licząc do czterech, wypuść powoli powietrze licząc do sześciu, a następnie nie rób nic, licząc do dwóch. Skoncentruj swoją uwagę na zachowaniu rytmu wdechów i wydechów. Skup uwagę na oddychaniu i poczuj jak energia przepływa przez Twoje ciało. Z każdym oddechem będziesz coraz bardziej zrelaksowana. Powtarzaj ten schemat przez 10-15 minut. Po zakończeniu ćwiczenia pozostań w pozycji siedzącej. Rozluźnij się i oddychaj normalnie przez nos. Skup się teraz na swoich myślach. Nie wyganiaj ich. Pozwól aby przepływały. Pozwól, aby pojawiały się odpowiedzi dotyczące Twojej marki. Otwórz się na obrazy pojawiające się w głowie. Wsłuchaj sią w odpowiedzi swojego wewnętrznego głosu. PO 10-15 minutach otwórz oczy i zapisz odpowiedzi, które udzielił Ci Twój wewnętrzny głos.

Metoda II

To metoda opisana przez Michała Pasterskiego . Poznał ją w świątyni Wat Pa Saeng Tham znajdującej się w północnej części wyspy Koh Phangan w Tajlandii.

Metoda III

Znalazłam kiedyś ten filmik i uważam, że autor w naprawdę przystępny sposób mówi, jak krok po kroku medytować.

Medytacja nie jest łatwa na początku. Musisz nauczyć się wyciszać swoje myśli i słuchać wewnętrznego głosu. Ale zachęcam abyś spróbowała. Efekty są niesamowite.

Pamiętaj, aby po każdej medytacji wszystko spisywać. Potem będziesz mogła to analizować i wyciągać wnioski, potrzebne do budowania Twojej marki.

A jeżeli chcesz wiedzieć więcej, jak budować swoją markę zapraszam do Strefy VIP, gdzie publikuję materiały tylko dla moich subskrybentów.

Strefa VIP – link

Co zrobić kiedy (nas mamy) praca przestaje satysfakcjonować?

Co zrobić kiedy praca przestaje satysfakcjonować?

  1. Uświadomić to sobie,
  2. Postanowić sama przed sobą, że nadszedł czas na  zmiany,
  3. Zacząć te zmiany.

Nic trudnego prawda? Z perspektywy czasu przyznam, że trudnym momentem, było samo uświadomienie sobie sytuacji. Potem wcale nie było łatwiej. Trudnym momentem było również postanowienie, że zmiany jest konieczna oraz sama zmiana. Każdy etap miał jednak zupełnie inny poziom trudności.

 

Uświadom sobie, że obecna praca nie daje Ci satysfakcji.

Czasami zaabsorbowane obowiązkami dnia codziennego, nie mamy czasu na głębsze przemyślenia. Działamy jak roboty i uznajemy, że tak musi być. Nawet ten czas, kiedy pojawia się nasze dziecko na świecie, nie musi być bodźcem do analizy. Z reguły praca schodzi na plan dalszy i nie myślimy o niej. To wydaje się być tak odległy temat. A nim się zorientujemy mija rok i pora wracać. To cała sztuka myśleć dwutorowo: ja i moja pociecha, ja i moja praca.

 

Nadszedł czas na zmiany – praca przestaje satysfakcjonować.

Kiedy ja zdałam sobie z tego sprawę, rozpoczęłam żmudne poszukiwania. Gdzie znajdę odpowiedz na moje pytania:

  • W czym jestem dobra?
  • Jakie są moje mocne strony?
  • Co chciałabym robić?
  • Od czego mam zacząć?

Poszukiwania były długie. Rozpoczęłam od rozmów z bliskimi mi osobami. Były to jednak dobrze wyselekcjonowane osoby. Takie, które są otwarte na zmiany i akceptują je w życiu. Takie, które już same osiągnęły stabilizację zawodową i mogą się podzielić swoimi przemyśleniami.

Oczywiście nie wiedziałam  na wstępie, że do takich osób trzeba się zwrócić o radę. Doszłam do tego po kilku rozmowach z „nie wtajemniczonymi” jak ja to nazywam. Przez chwilę moje skrzydła zostały podcięte. Ale jestem osobą uparcie dążącą do celu. Dlatego nie dałam za wygraną.

 

Czas na działanie

Rozpoczęłam dalsze poszukiwania i trafiłam na hasło Coach. Nie wiedziałam początkowo czym się taka osoba zajmuje. Ale poszperałam i wujek Google dał mi masę odpowiedzi. Potem zaczęłam zastanawiać się, ile to kosztuje i czy mnie na to stać. Rozpiętość cenowa była bardzo duża. Stwierdziłam, że muszę się kierować przede wszystkim swoim instynktem. Postanowiłam, że będę współpracować z tą osobą, która mi przypadnie do gustu.

Znalazłam, a  koszty okazały się bardzo przystępne. Już po kilku minutach rozmowy wiedziałam, że to ona. Stała się moim drogowskazem. Poprowadziła w odpowiedni sposób i otworzyła nowe możliwości. Poczułam się pewna siebie i zaczęłam działać.

Teraz wiem, że była bodźcem do dalszych zmian. Szłam jak burza i sprawdzałam w praktyce kolejne rozwiązania.

Nie było łatwo, ale dzień po dniu odkrywałam coś nowego. A to co w tym wszystkim było najważniejsze to to, że działałam.  Na początku wychodziło kiepsko, ale z czasem ucząc się na swoich błędach, wyciągałam wnioski i wprowadzałam zmiany.

Wypracowałam cały proces i drogę, która pozwoliła mi odkryć swój potencjał i możliwości. Teraz dzielę się nią z innymi kobietami.

Już wkrótce ruszy II edycja mojego kursu MAM(a) ma szansę. Mamy przez 3 tygodniu będą opracowywać swoją osobistą strategię działania, która pozwoli im krok po kroku zrealizować swoje zmiany zawodowe. Wskaże kierunek w którym powinny podążać, aby czas powrotu do pracy nie był okupiony wielkim rozczarowaniem.

TUTAJ można zapisać się na listę oczekujących na kolejną edycję. Będę wdzięczna jeżeli przekaż ten link dalej

Jeżeli natomiast taka forma pracy nie jest dla Ciebie i wolisz działać indywidualnie tu i teraz zapraszam na konsultacje. Teraz specjalna oferta. Więcej znajdziesz w zakładce Oferta.

Do usłyszenia.

Mamy działają. A Ty, jak działasz aby się spełnić zawodowo?

Mamy działają i chcą się rozwijać zawodowo.

Zauważyłam, że nie tylko ja jestem mamą, która pragnie być kobietą spełniającą się zawodowo. Oczywiście rola mamy już jest dużym wyzwaniem. Jak więc wszystko zorganizować, tak aby wystarczyło nam czasu.

I tutaj zaczyna się kreatywność każdej z nas. Trzeba nieźle pokombinować, aby wszystko było możliwe. Szczególnie wówczas, gdy dzieci są małe i wymagają znacznie więcej naszej uwagi. Nie jest to łatwe, przyznam. Nie będę również przekonywać, ze wszystko można zrobić, wystarczy tylko chcieć. Tak to niestety nie działa. Czasami trzeba nieco odpuścić i poczekać, aż sytuacja domowa się unormuje lub znajdziemy rozwiązanie, które pozwoli wygospodarować trochę czasu wolnego.

Czy warto przyjmować pomoc od innych?

Jestem zwolenniczką przyjmowania pomocy w każdej formie. Gdyby nie ta pomoc i chętne do niej osoby, nie byłabym tu teraz z Wami. Nie robiłam tego co mi serce podpowiadało. Dlatego staram się każdej kobiecie przedstawiać mój punkt widzenia oraz jego zalety. Wady oczywiście też są, ale musisz sama ocenić czy są one dla Ciebie do zaakceptowania.

Ile możesz zdziałać

Pokazuję, ile można osiągnąć, mając do dyspozycji tylko godzinę dziennie. Jeżeli właściwie ten czas wykorzystasz w perspektywie roku, można naprawdę dużo zdziałać. Po pierwsze, przetestować pewne założenia na żywym organizmie. O czym tu mówię? Pokażę na swoim przykładzie. Rozpoczęłam swoją przygodę od pisania bloga. Chociaż wydawało mi się, że kompletnie się do tego nie nadaję. Ale rzuciłam sobie wyzwanie i spróbowałam.

Nauczyłam się przez rok tylu wielu wartościowych rzeczy. Szczerze mówić, nie pamiętam drugiego takiego roku w moim życiu. Postawiłam na bloga i myślałam, że to będzie mój mały biznes. Po czasie stwierdziłam jednak, że to nie do końca moja bajka. Chcę pisać, ale po to, żeby dzieli się wiedzą. Nie chcę na tym zarabiać. Potem robiłam kolejne testy i kolejne działania, które po pierwsze uczyły mnie nowych rzeczy, po drugie otwierały nowe możliwości.

To co udało mi się wypracować przez ten okres, to po pierwsze, zrozumienie siebie i swoich potrzeb. Poznanie mocnych i słabych stron oraz siły testowania różnych rozwiązań.

Dlaczego MAM(a) ma szansę

Dlatego stworzyłam projekt MAM(a) ma szansę, gdzie prezentuję moją osobistą koncepcję znajdywania drogi do swojego spełnienia zawodowego. Pokazuję, jak poznać siebie, jak wyciągać wnioski i jak budować swoją strategię działania. Mamy działają i szukają swojej drogi. Pierwsza edycja kursu za nami. Planuję niebawem kolejną. Zapisz się jeżeli jesteś zainteresowana.

Tutaj możesz dowiedzieć się więcej i zapisać się na listę oczekujących na kurs.

Mam nadzieję, że mój kurs pomoże wielu kobietom.

Źródło zdjęcia: https://unsplash.com/

Nowa moc. Nowy projekt – MAM(a) ma szansę.

Witajcie. Trochę mnie tu nie było. Przepraszam. Czasami tak bywa, że nasze plany nagle się zmieniają. Coś nowego się rodzi i trzeba zrobić temu miejsce. Doba ma tylko 24 godziny. Jest to czas, który rozkładamy nie tylko na pracę, ale również na swoje życie osobiste i przemyślenia. Gdzie chcemy iść, dokąd zmierzamy, jak chcemy, żeby dalej się nasze życie układało.

Miałam mega mętlik w głowie, co dalej z Pracownią Kobiecości. To moje trzecie dziecko. Blog był początkiem do dalszych działań, które niesamowicie zmieniły moje życie. Okazało się jednak, że nie jestem w stanie wszystkich planów zrealizować jednocześnie. Czasami z jednych trzeba zrezygnować, żeby można było realizować inne. Stąd moja nieobecność przez dłuższy czas.

Mocno postawiłam na mój drugi projekt Alltida (jeżeli go nie znasz, zapraszam na stronę). Pomagam kobietom budować ich marki i podejmować odpowiednie działania marketingowe.

Poczułam jednak całą sobą, że jeszcze czegoś mi brakuje. Wówczas moja przyjaciółka i partnerka biznesowa zapytała. „Ale co ty chcesz tak naprawdę zrobić”. No i wszystko stało się jasne.

Chce pokazać kobietom:

  • jak można wykorzystać czas na urlopie macierzyńskim,
  • czego sama się nauczyłam i co pomogło mi wypracować swoją drogę zawodową
  • że nie muszą się czuć winne, realizują się zawodowo
  • że to one mają się czuć szczęśliwe i  spełnione

Bycie mamą nie oznacza, że już nic innego nie możesz robić czy nie wypada Ci robić. Tylko nie zrozumcie mnie źle. Ja podziwiam kobiety, które z pełną miłością w pełni oddają się roli matki. Podziwiam, bo sama niestety tak nie potrafię. Zawsze chciałam być dobrą matką i wiem, że jestem. Ale oddanie się w pełni tylko temu światu, to nie moja bajka. Dlatego dążyłam do tego aby to zmienić, ale bez poczucia winy, że ktoś na tym straci.

Były chwile zarówno euforii jak i chwile goryczy. Nadal są bo mamami zostajemy na zawsze. Wielokrotnie pytałam sama siebie, czy to właściwe wybory. Może mi odbija. Jestem dojrzałą mamą, więc może przyzwyczaiłam się do okresu, kiedy nie miałam tylu obowiązków.

Pytania szybko zniknęły, ponieważ byłam i jestem szczęśliwa. A szczęśliwa kobieta to szczęśliwa mama i żona.

Aby pokazać Wam, jak można do tego dojść, stworzyłam bezpłatny kurs on-line MAM(a) ma szansę. Pomoże Ci efektywnie zaplanować czas urlopu macierzyńskiego. Masz do dyspozycji rok (a nawet więcej, jeżeli zdecydujesz się na wychowawczy). To dużo na przemyślenia oraz działania. Wystarczy, że wygospodarujesz godzinne dziennie dla siebie, a po roku cała wykonana w tym czasie praca, będzie jedynie procentować.

Celem kursu jest otworzyć pewne klapki w waszych głowach. Ruszyć dźwignie i zapadnie. Otworzyć szeroko oczy i umysł na coś zupełnie nowego. Czyli poznać samą siebie i swoje preferencje, a na tej podstawie zbudować osobistą strategię działania. Do tego oszacować koszty i skrupulatnie wszystko zaplanować stosując odpowiednie narzędzia.

Sama przez ten proces przeszłam. Sprawdziłam różne metody i wybrałam rozwiązania, które moim zdaniem są najskuteczniejsze. Stworzyłam własny system zadań i ćwiczeń, które nie tylko krok po kroku dadzą Ci odpowiedzi na nurtujące pytania, ale również zaoszczędzą cenny czas.

Całość materiału dostosowałam do warunków jakie posiadacsz. Pokażę, co można zrobić i w jaki sposób. A wszystko powoli, bez wyrzutów sumienia. Cierpliwie dzień po dniu.

Jeżeli masz ochotę się przyłączyć serdecznie zapraszam. Jeżeli znasz osobę, której ten kurs może się przydać śmiało udostępniaj. O dokładnym terminie rozpoczęcia kursu, poinformuję mailowo i na stronie wydarzenia.

Do usłyszenia.

WYDARZENIE NA FACEBOOKU MAM(a) ma szansę.

 

Wygląd zewnętrzny, a nasza marka osobista.

Czy przywiązujesz dużą wagę do tego jak wyglądasz? Czy Twój wygląd zewnętrzny ma dla Ciebie duże znaczenie?

Jeżeli chociaż na jedno z pytań odpowiedziałaś nie, to masz dużo pracy przed sobą w procesie budowania marki osobistej. Chcąc nie chcąc, każdy ocenia innych na podstawie pierwszego wrażenia. Dodatkowo w głowach mamy mnóstwo stereotypów, których tak naprawdę nie jesteśmy w stanie do końca kontrolować. Skoro zatem wiemy, że taka sytuacja ma miejsce, musimy zadbać o swój własny wygląd zewnętrzny.

Od razu sprostuję, że dbanie o wygląd zewnętrzny nie polega jedynie na wymianie garderoby na markowe. Ja sama jestem zwolenniczką zdrowego minimalizmu, w każdym aspekcie naszego życia. Aby zatem wiedzieć jakie fasony pasują do nas, jaki kolor powoduje, że błyszczymy, czy jaki makijaż doda nam uroku, musimy wykonać dużą pracę. A co za tym idzie zmienić pewne nawyki i ścieżki, którymi szłyśmy. Otworzyć się na coś nowego.


Zobacz cały cykl wpisów na temat marki osobistej:

Jak świadomie budować wizerunek osobisty
Identyfikacja wizualna jako element budowania wizerunku osobistego
Strona internetowa, a budowanie wizerunku
Blog jako narzędzie budowania pozycji eksperta.

Jak budować wizerunek w social media.
Jak Cię widzi wyszukiwarka Google.


Jeżeli mamy odpowiednie umiejętności, możemy przez ten proces przejść same. Zachęcam jednak, aby podejść do tego kompleksowo i poważnie. Dokonać ważnej inwestycji w samą siebie i poradzić się specjalistki. Wybierz ją jednak bardzo świadomie. Sztuką jest bowiem kogoś odpowiednio ubrać, a nie przebrać. Ubranie ma być zewnętrznym odzwierciedleniem Twojej natury i osobowości.

PAMIĘTAJ!!!!! Wygląd zewnętrzny to nasze opakowanie. Powiedź uczciwie, na co zwracasz w pierwszej kolejności uwagę, kiedy sięgasz w sklepie po produkt z półki. No tak na opakowanie. Aczkolwiek może to źle zabrzmieć, nie ma to jednak negatywnego zabarwienia. Tak naprawdę każdego dnia ktoś nad kupuje. Naszą wiedzę, umiejętności, czy nasze produkty. Musimy więc odpowiednio to nasze opakowanie przygotować i podać innym.

Jakie elementy kwalifikują się do miana „opakowania”:

  • ubrania (fason, kolorystyka, jakość, tekstura)
  • buty
  • fryzura i kolor włosów
  • makijaż
  • schludność
  • zapach
  • higiena osobista
  • uśmiech
  • przedmioty jakimi się otaczamy

To są elementy niezmiernie ważne w przypadku kontaktu osobistego. Teraz spójrzmy na świat on-line, gdzie spędzamy 80% naszego czasu. Tam nie wszystkie elementy podane wyżej, będą równie istotne.

Ważne elementy „opakowania” w świecie on-line:

  • zdjęcia
  • spójna grafika
  • zainteresowania i pasje
  • wykształcenie i doświadczenia
  • rodzina

Tak, tak na te wszystkie elementy „opakowania” będzie zwracał uwagę potencjalny klient. Dokładnie zweryfikuje je zanim podejmie decyzję o osobistym kontakcie z Tobą.

Zapewne niektóre z Was zupełnie nie zdawały sobie z tego sprawy. Jeżeli dziwi Cię to co napisałam, mam dla Ciebie propozycję małej zabawy. Wyszukaj w Internecie life coachów z Twojego regionu. Wybierz dwie lub trzy osoby i wybierz tą, z którą chciałabyś się spotkać osobiście. Po kolei sprawdzaj ich strony i zapisuj wszystko, na co zwrócisz uwagę oraz wszystkie skojarzenia jakie powstaną w Twojej głowie. Nawet takie typu „o jejku, jaka brzydka bluzka”. Gwarantuję Ci, że zwrócisz uwagę na wszystkie elementy opakowania, które wymieniłam powyżej.

Po zakończeniu zabawy, dokładnie zastanów się nad jakimi elementami powinnaś sama popracować u siebie. Jeżeli masz ochotę podzielić się z nami swoimi spostrzeżeniami, śmiało pisz w komentarzach.