narzędzie
Dziennik Marki Marzeń
CHCESZ STWORZYĆ OLŚNIEWAJĄCĄ MARKĘ,
KTÓRA PRZYCIĄGA I MAGNETYZUJE?
Z KTÓRĄ CHCĄ PRACOWAĆ TŁUMY?
KTÓREJ SIĘ NIE DA OPSZEĆ?
Jest tylko jedno ale… Twój budżet na inwestycję, tak jakby, rozpływa się zawsze jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki?
Codziennie scrolujesz SM w poszukiwaniu inspiracji.
Obserwujesz konta niesamowitych kobiet, które budują swoją markę i czujesz, że to takie prawdziwe, piękne i spójne z nimi.
Zastanawiasz się jak TY mogłabyś zbudować taki wizerunek. Próbujesz sama tworzyć, badać, pokazywać, ale zaczynasz czuć, że się chyba do tego nie nadajesz. Że to nie dla Ciebie.
Umysł podpowiada jestem niewystarczająca, za słaba, nic nie wiem. Czujesz, że problem ewidentnie tkwi w Tobie.
Ale to nie jest tak jak Ci podpowiada „Twoja dyńka”, to kwestia braku poznania samej siebie do szpiku kości. Bo to jest klucz, podstawa i fundament zbudowania marki i jej wizerunku.
Jak byś się czuła, gdybyś rozumiała każdy swój krok i wybory? Gdybyś znała wartości, jakie cechują Twoją markę, płynącą z wnętrza. Gdybyś wiedziała jak prezentować się na zewnątrz. Jak pokazywać co oferujesz, nie tylko słowami, ale również symbolami, kolorami, zdjęciami.
Pracując z Dziennikiem Marki Marzeń poczujesz wreszcie ulgę. Zrozumiesz co jest dla Ciebie ważne, co możesz odpuścić, a jakie cele są dla Ciebie priorytetem. Pomysły kreacji Twojej marki, będą same spływały, niemalże z kosmosu.
Dziennik to potężne narzędzie, które stworzyłam dla Ciebie, ale również dla siebie.
ALE UWAGA!!! Musisz być w pełni gotowa na to co się zadzieje. A zadzieją się niesamowite rzeczy.
CZYM JEST DZIENNIK MARKI MARZEŃ
Zawiera 38 stron w PDF
W tym 5 stron wprowadzenia i wyjaśnienia jak korzystać z Dziennika
W tym 21 stron konkretnego działania
Oraz 12 stron na podsumowanie i wyciągnięcie bardzo głębokich wniosków
Dominika pracując z Dziennikiem wreszcie odpowiedziała sobie na ważne pytania, których nigdy wcześniej nie dotykała.
Zrozumiała co powinna robić zawodowo, aby zarabiać. Zajrzała głęboko w siebie, by zaleźc odpowiedzi, które stawia sobie każda osoba budująca markę, ale nie każda ma odwagę szczerze na nie odpowiedzieć.
Teraz ma klarowność co robić dalej.
Joanna uświadomiała sobie pracujac z Dziennikiem jak trudno jest wygospodarować kobiecie 25 miut dziennie, aby zadbać o siebie i swoję markę.
To jej pokazało, że budowanie swojego wizerunku to codzienna, konsekwentna praca. Ale to też chwila dla siebie niezmącona telefonami, dziećmi i innymi rozpraszającymi bodźcami.
Bo jako kobiety wykonujemy często kilku rzeczy na raz. Jednak aby się rozwijać, wyznaczać cele niezbędne są przemyślenia.
Asia teraz wie, że podąża we właściwą stronę, ale też nie ogranicza ją to w żaden sposób w działaniu na innych polach i w zupełnie innych kierunkach.
